O smogu mówi się zwykle w kontekście klimatu albo pogody, rzadziej jako o jednej z największych przyczyn przedwczesnych zgonów w Polsce. A tak właśnie jest: brudne powietrze zabija u nas więcej ludzi niż wypadki drogowe, tyle że powoli i niewidocznie. Profilaktyka zdrowotna, która nie zajmuje się powietrzem, zostawia poza zasięgiem jeden z głównych czynników chorób.
Skala, o której się nie myśli jak o zdrowiu
Zanieczyszczone powietrze odpowiada w Polsce za około 40–47 tysięcy przedwczesnych zgonów rocznie — z powodu chorób układu oddechowego, krążenia i nowotworów, które smog wywołuje albo zaostrza. Mimo poprawy w ostatniej dekadzie średnie stężenie pyłu PM2,5 wynosi u nas około 14,5 µg/m³, wciąż niemal trzykrotnie powyżej normy WHO (5 µg/m³). Głównym źródłem pozostają domowe piece — tak zwane kopciuchy, których wciąż dymi nad Polską około 2,5 miliona.
Likwidacja smogu jako polityka zdrowotna
Najskuteczniejsze „leczenie" smogu to jego likwidacja u źródła: wymiana kopciuchów, odejście od paliw kopalnych w ciepłownictwie i energetyce, czyste źródła energii i transportu. To dlatego walka o czyste powietrze jest jednocześnie polityką zdrowotną i polityką energetyczno-środowiskową — a jej efekt zdrowotny liczy się w dziesiątkach tysięcy uratowanych istnień rocznie.
Co proponuje Razem
Odpowiedź na smog leży w programie energetycznym i środowiskowym Razem, a jej stawką jest zdrowie publiczne:
- Odejście od paliw kopalnych i wymiana kopciuchów — likwidacja głównego źródła smogu, rozwijana w siostrzanym serwisie Razem dla energetyki.
- Ochrona czystego powietrza i przyrody jako polityka zdrowia publicznego — pisze o niej Razem dla środowiska.
- Profilaktyka, która obejmuje powietrze — bo dziesiątki tysięcy zgonów rocznie stawiają czyste powietrze wśród spraw zdrowotnych, a nie wyłącznie ekologicznych.
Więcej o zapobieganiu chorobom, zanim się zaczną, w dziale Profilaktyka.