Dentysta w każdej gminie, porodówka w każdym powiecie — zdrowie nie może zależeć od kodu pocztowego

Od 2026 r. porodówek brakuje już w 136 powiatach, a co jedenasta gmina została bez dentysty na NFZ. Razem chce odwrócić ten trend: opieka okołoporodowa w każdym powiecie, pielęgniarka i stomatolog w każdej gminie — i powrót gabinetów do szkół.

Sala porodowa w niewielkim szpitalu — łóżko, stanowisko noworodkowe i wanna do porodu w wodzie

W dużym mieście przyszła matka wybiera porodówkę, porównując opinie i standard sal. W powiecie, w którym oddział położniczy właśnie zamknięto, wybiera się w drogę — czasem kilkadziesiąt kilometrów, z akcją porodową liczoną w minutach. Ten sam kontrast dotyczy zęba, który rozbolał dziecko na wsi, i profilaktyki, której w wiejskiej szkole po prostu nie ma. Konstytucyjnie wszyscy mamy równy dostęp do ochrony zdrowia; w praktyce o tym dostępie coraz częściej decyduje kod pocztowy.

Porodówki znikają z mapy

Skalę zjawiska policzyła Najwyższa Izba Kontroli w opublikowanym w czerwcu 2026 r. raporcie o opiece okołoporodowej: w latach 2022–2024 zamknięto 26 oddziałów ginekologiczno-położniczych, a w samym 2025 r. — kolejne 27. Od 2026 r. porodówek brakuje już w 136 powiatach. Do tego dochodzi loteria jakości: znieczulenie zewnątrzoponowe przy porodzie dostaje w skali kraju nieco ponad jedna czwarta rodzących (26,16% w połowie 2025 r.), ale na Mazowszu połowa, a w Kujawsko-Pomorskiem i Lubelskiem — mniej niż co dziesiąta. Tam, gdzie oddział znika, kobiety w ciąży powikłanej i tak muszą gdzieś dojechać; różnica polega na tym, że jadą dalej, dłużej i częściej w stresie.

Dentysta na NFZ — coraz częściej tylko w mieście

Podobny proces NIK opisała rok wcześniej w kontroli dostępności leczenia stomatologicznego (lata 2021 – I kw. 2023). W ramach NFZ przyjmowało zaledwie 36,6% dentystów w 2021 r. i 34,6% w 2022 r. — pozostali leczą wyłącznie prywatnie. Liczba gmin, w których nie ma ani jednego gabinetu z kontraktem, rosła z kontroli na kontrolę: 134 gminy (5,4%) w 2021 r., 198 (8%) w 2022 r., 233 (9,4%) na początku 2023 r. W porównaniu z 2009 r. placówek przyjmujących na Fundusz ubyło ponad 38%. Kto ma pieniądze i samochód, poradzi sobie prywatnie; kto ich nie ma, czeka, aż ząb przestanie nadawać się do leczenia.

Szkoła bez pielęgniarki, uczeń bez przeglądu

Z medycyny szkolnej Polska wycofała się w 1999 r. — i, jak wykazała NIK w raporcie o opiece zdrowotnej nad uczniami, nigdy nie zbudowała w zamian spójnego systemu: opieka nad dziećmi jest rozproszona, a w większości szkół nie ma gabinetów lekarskich ani stomatologicznych. Skutki widać w danych przywołanych przez NIK przy kontroli stomatologii: w latach 2021–2023 ponad połowa szkół nie zapewniła uczniom opieki stomatologicznej, a dentobusy omijały gminy, które potrzebowały ich najbardziej. Profilaktyka, która kiedyś przychodziła do dziecka sama — przegląd, lakowanie, szczepienie, bilans — dziś zależy od czujności i portfela rodziców.

Rynek tego nie naprawi, bo nie ma powodu

Za każdą z tych map kryje się ta sama logika finansowania. Porodówka w małym powiecie przyjmuje kilkaset porodów rocznie — przy płaceniu za procedurę zawsze wyjdzie „nierentowna", więc dyrektor szpitala prędzej czy później stanie przed decyzją o jej zamknięciu. Gabinet stomatologiczny w małej gminie porówna stawkę NFZ z cennikiem prywatnym w mieście powiatowym i wybierze miasto. Pojedyncza placówka zachowuje się racjonalnie; system jako całość osierocił jedną trzecią kraju.

Dlatego odpowiedzią Razem jest zmiana zasad gry, a w jej centrum — finansowanie ryczałtowe: placówki mają dostawać pieniądze na personel i bieżące utrzymanie, zgodnie z lokalnymi potrzebami, zamiast żyć od procedury do procedury. Wtedy porodówka w powiecie przestaje być „stratą" w arkuszu, a staje się tym, czym jest naprawdę: infrastrukturą bezpieczeństwa, jak straż pożarna, której też nikt nie rozlicza z liczby ugaszonych pożarów. Jak ten mechanizm domyka rozdzielenie sektora publicznego i prywatnego, opisujemy w tekście o odcięciu drenażu publicznej ochrony zdrowia. Drugi warunek to ludzie: pielęgniarka, położna czy higienistka szkolna zostaną w powiecie tylko wtedy, gdy dostaną stabilny etat i godną, regularnie waloryzowaną pensję — o tym, dlaczego jawne i uczciwe płace to fundament usług publicznych, piszemy szerzej w serwisie o pracy: godna płaca minimalna i jawność wynagrodzeń.

Co proponuje Razem

Każdy powiat obejmiemy opieką okołoporodową, a każdą gminę — opieką pielęgniarską i stomatologiczną.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Zdrowie ponad zyski”, partiarazem.pl
  • Powrót ochrony zdrowia do szkół i na uczelnie — program przewiduje przywrócenie w szkołach opieki pielęgniarskiej i stomatologicznej oraz obowiązkowych szczepień, a na uczelniach zapewnienie opieki lekarskiej, dentystycznej i psychologicznej.
  • Finansowanie ryczałtowe zamiast opłaty za procedurę — koniec limitowania świadczeń; placówki dostaną środki na personel i utrzymanie zgodne z lokalnymi potrzebami, więc mały oddział przestanie być skazany na likwidację.
  • Godne, regularnie waloryzowane pensje dla pielęgniarek, położnych, ratowników i pozostałego personelu, z umową o pracę jako podstawową formą zatrudnienia — bez ludzi żadna mapa świadczeń nie zadziała.
  • Wyższy standard opieki okołoporodowej — poszerzony pakiet świadczeń gwarantowanych i wysoki standard pobytu na oddziałach położniczych.
  • Fundament całości: publiczna ochrona zdrowia finansowana na poziomie co najmniej 8% PKB.

Równy dostęp geograficzny to jedna strona kolejkowej układanki; drugą jest sprawna organizacja zapisów — o ogólnokrajowym systemie rejestracji piszemy w artykule o skróceniu kolejek dzięki krajowemu systemowi rejestracji.

Źródła i dalsza lektura