Jeśli drenaż publicznych pieniędzy bierze się z mieszania sektorów i z płacenia szpitalom od pojedynczej procedury, to samo zaostrzanie kontroli niewiele zmieni — bo problem tkwi w regułach, a nie w ich egzekwowaniu. Program Partii Razem sięga więc do reguł. Zamiast obiecywać kolejnych kontrolerów, proponuje rozdzielić prywatne od publicznego i zmienić sam sposób, w jaki NFZ płaci za leczenie. Diagnozę patologii rozłożyliśmy w osobnym tekście — Pasą się kosztem NFZ — tutaj zajmujemy się lekarstwem.
Zasada „albo-albo": koniec pracy po obu stronach kolejki
Punktem wyjścia jest twarda zasada, która likwiduje najbardziej oczywisty konflikt interesów. Lekarz pracujący w publicznej ochronie zdrowia nie będzie mógł jednocześnie prowadzić prywatnej praktyki, więc znika sytuacja, w której odległy termin w przychodni popycha pacjenta do zapłacenia za wizytę u tego samego lekarza gdzie indziej.
Wprowadzimy obowiązek wyboru miejsca pracy: lekarze pracujący w publicznej ochronie zdrowia nie będą mogli równocześnie prowadzić prywatnych praktyk medycznych.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Zdrowie ponad zyski”, pkt 4, partiarazem.pl
Idzie za tym ścisłe rozdzielenie całych sektorów i cofnięcie prywatyzacji ochrony zdrowia. Chodzi o to, żeby publiczny szpital przestał być zapleczem, z którego prywatny biznes wybiera sobie najsmaczniejsze kąski, a kolejka przestała pełnić funkcję cennika.
Ryczałt zamiast płacenia za procedurę
Druga zmiana uderza wprost w mechanizm opisany w tekście o patologii — w płacenie „od sztuki", które premiuje spijanie śmietanki. Zamiast rozliczać placówki z liczby wykonanych, punktowanych procedur, Razem chce finansować je ryczałtem: stałą pulą na personel i bieżące utrzymanie, dopasowaną do lokalnych potrzeb, przy zniesieniu limitów świadczeń.
Zniesiemy limitowanie procedur — placówki medyczne będą otrzymywały ryczałtowe finansowanie na personel i bieżące utrzymanie, zgodne z lokalnymi potrzebami.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Zdrowie ponad zyski”, pkt 10, partiarazem.pl
Kiedy szpital dostaje budżet na leczenie ludzi, a nie stawkę za każdą wykonaną procedurę, znika ekonomiczny sens wybierania łatwych, dochodowych przypadków i unikania trudnych. Placówka przestaje zarabiać na „obrocie" pacjentami, a zaczyna odpowiadać za to, żeby w jej okolicy dało się realnie leczyć. Program nieprzypadkowo spina ryczałt ze zniesieniem limitów świadczeń: sam budżet globalny mógłby kusić do dławienia liczby zabiegów, więc zdjęcie limitów ma pilnować, żeby placówka leczyła tyle, ile trzeba, a nie tyle, ile akurat mieści się w puli.
Fundament: umowa o pracę, publiczne pieniądze, 8% PKB
Żeby to działało, potrzeba jeszcze dwóch rzeczy, które program stawia obok siebie. Podstawową formą zatrudnienia w publicznej ochronie zdrowia ma być umowa o pracę w konkretnej placówce, z godnymi, regularnie waloryzowanymi pensjami dla pielęgniarek, ratowników, diagnostów i pozostałego personelu — bo drenaż kwitnie tam, gdzie ludzi trzyma się na kontraktach i dyżurach liczonych w dziesiątkach godzin. Nad wszystkim wisi zaś kwestia pieniędzy: publiczna ochrona zdrowia ma być finansowana na poziomie co najmniej 8% PKB, czyli — z dzisiejszych około 6,3% PKB — o rząd 60 mld zł rocznie więcej. Skąd wziąć tę kwotę, rozkładamy osobno: Finansowanie zdrowia bez podnoszenia składki.
Skąd wziąć te pieniądze, nie podnosząc składki od pensji, tłumaczymy od strony podatków w siostrzanym serwisie: Jak progresja podatkowa może sfinansować ochronę zdrowia. O tym zaś, dlaczego umowa o pracę zamiast kontraktów i dyżurów bez końca jest sprawą nie tylko medyków, piszemy w serwisie o prawach pracowniczych: Koniec z plagą śmieciówek.
Co proponuje Razem
- Obowiązek wyboru miejsca pracy — lekarze w publicznej ochronie zdrowia bez równoległej prywatnej praktyki.
- Ścisłe rozdzielenie sektora prywatnego i publicznego oraz cofnięcie prywatyzacji.
- Ryczałtowe finansowanie placówek na personel i utrzymanie, ze zniesieniem limitowania procedur.
- Umowa o pracę jako podstawowa forma zatrudnienia i godne, waloryzowane pensje personelu.
- Co najmniej 8% PKB na publiczną ochronę zdrowia, finansowane z budżetu i realnej progresji podatkowej.
Źródła i dalsza lektura
- Partia Razem — „Zdrowie ponad zyski" (deklaracja programowa 2025)
- Pasą się kosztem NFZ: anatomia patologii
- Razem dla gospodarki — Jak progresja podatkowa może sfinansować ochronę zdrowia
- Razem dla ludzi pracy — Koniec z plagą śmieciówek
- TVN24 — raport NRL o rozdzieleniu pracy publicznej i prywatnej lekarzy
